wtorek, 7 stycznia 2014

Taekwoon~ah, rozumiesz?

Tym razem chciałam spróbować zarówno innej formy jak i stylu pisania.. I wyszło z tego co wyszło.. To dziwne drabble... No cóż,  enjoy! XD

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pairing: Keo
Z perspektywy Leo.

 Myślisz, że nie widziałem Cię tamtej jesiennej deszczowej nocy, kiedy spowity mglistym blaskiem ulicznego światła siedziałeś na kuchennym blacie? Oplatałeś rękoma jego szyje, szarpiąc za jego ciemne włosy i całując namiętnie. Widziałem jak stojąc przed Tobą wodził dłońmi po Twoich nogach, półnagim torsie, przyprawiając Cie o lekkie dreszcze. Słyszalem. Słyszałem Twoje westchnienia i słodkie pojękiwania. Wtedy też. Tej nocy też myślałeś, że nikt was nie zobaczy? Wszyscy poszli spać po ciężkim treningu, ale wasza dwójka nie.. A ja akurat miałem to szczęście wynosić śmieci i zauważyć was na końcu schodów. W objęciach. Spleceni niczym jedno. Dobrze Ci było, prawda? Słyszałem. Hakyeon, Hongbin.. a wczoraj.. No cóż miałem to "szczęście" wracać do samochodu po słuchawki. Słuchawek nie odnalazłem, nawet nie zacząłem szukać, bo znalazłem was.Wonshika i Ciebie. Wygodnie było na tylym siedzeniu? Tak wyglądało.. Przyjemnie Ci z nim było, prawda? Wiem. Niewiele, ale widziałem. Wtedy też myślałeś że nie ma szans żeby ktokolwiek was przyłapał? A teraz? Teraz widzę Ciebie tuż przed sobą, w tej jakże niezręcznej sytuacji kiedy znaleźliśmy sie sam na sam w ciemnym pokoju. Niby nic mi nie zrobiłeś.. jeszcze. Ale na usta cisnęło mi sie tylko jedno słowo.
- Dziwka - szepnąłem chłodno patrząc prosto w Twoje piękne oczy. Jaehwannie.. Myślaleś, że...  Nie, jakbyś myślał to byś tego nie zrobił.  Nie zraniłbyś mnie tak bardzo... nie bolałoby tak strasznie.
- Taekwoon~ah... Rozumiesz? - Twój przepełniony smutkiem głos rozdarł cisze, a na twarzy wykwitł gorzki uśmiech- teraz rozumiesz jak bolało kiedy mnie odrzuciłeś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz