niedziela, 11 maja 2014

Przyjacielu...

Tytuł: Przyjacielu...
Paring: V x Suga
Zespół: BTS (Bangtan Boys)
Gatunek: Angst
Ostrzeżenia: brak.

Pisane na szybko. Przepraszam, że znowu takie krótkie... jakoś tak zły humor dał o sobie znać.

****

"Kochany, TaeTae!
       Najdroższy przyjacielu, pamiętasz mnie? Wszystko u Ciebie w porządku?
        Przez długi czas się nie odzywasz. Staram się coś zrobić, ale Ty ciągle nie odpowiadasz. Już do końca o mnie zapomniałeś? Wiem, że tak.
        Pamiętasz? Obiecałeś mi, że pójdziemy razem zobaczyć nowy park. Do tej pory nie dotrzymałeś tej obietnicy, czyżbyś mnie okłamał? Kłamca...
        Wszystko układało się tak cudownie. Czemu zniszczyłeś naszą przyjaźń? Byłem, aż takim okropny? Mogłeś po prostu mi to powiedzieć.
        Doskonale pamiętam dzień, w którym zacząłeś się ode mnie oddalać. Byliśmy wtedy u Ciebie w domu i oglądaliśmy jakąś głupią komedię, która nie była ani trochę śmieszna. Siedziałeś, tępo wpatrując się w ekran z kamienną twarzą i nie odezwałeś się słowem. Nigdy taki nie byłeś, zawsze jako pierwszy wybuchałeś śmiechem, nawet przy najmniej śmiesznych momentach, więc o co chodziło? Kiedy spytałem nie odpowiedziałeś.
         Z dnia na dzień rozmawiałeś ze mną coraz mniej, pamiętasz? Co było tego przyczyną? Ciągle zadawałem sobie pytanie czy zrobiłem coś źle.
           Starałem się ratować naszą znajomość. Dzwoniłem do Ciebie, pisałem, ale rozmawiałeś ze mną coraz rzadziej. Byłeś dla mnie oschły. Zachowywałeś się tak, jakbym był dla Ciebie kimś obcym, dlaczego? Odpowiedz.
           Z każdym kolejnym odrzuceniem bolało coraz bardziej. Czułem powiększającą się pustkę w sercu. A wiesz czemu tak bardzo bolało? Byłeś dla mnie najważniejszą osobą na całym świecie. Wiedziałeś? Nie, nie wiedziałeś. Nigdy ci o tym nie powiedziałem. Trzymałem to cały czas w sobie, próbując się pogodzić z tym, że nigdy nie będę dla ciebie równie ważny.
        Nie myliłem się. Z czasem przestaliśmy w ogóle się do siebie odzywać. Już Cię nie widywałem, nie dostawałem od Ciebie telefonów, nie słyszałem Twojego głosu. Czy możesz wytłumaczyć mi co się z Tobą stało? Co się stało z nami?
      Czułem się samotny, niczym bezpański pies, szwędający się po ulicach. Nie potrafiłem pogodzić się z faktem, że tak po prostu wyrzuciłeś mnie ze swojego życia. Wbiłeś mi gwóźdź w serce, raniąc je boleśnie. Miałeś coś z tego? Miałeś. Dowiedziałem się o tym dopiero, gdy chciałem cię odwiedzić i zobaczyć czy wszystko jest w porządku. Nie masz nawet pojęcia jak okropnie to zabolało.
        Najukochańszy przyjacielu, dlaczego nic mi nie powiedziałeś? Trzymałeś mnie cały czas w niewiedzy, odwracając się ode mnie plecami, podążając zupełnie inną ścieżką. Mam nadzieję, że tak jest Ci łatwiej.
"Twój"
Yoongi."

    Odłożyłem na bok długopis, przyglądając się zapisanej kartce i poczułem pojedyńczą łzę, spływającą po moim policzku. Nie minęła chwila, a pojawiły się następne, mocząc papier.
    Otworzyłem mały, srebrny kuferek, leżący po mojej prawej stronie i złożyłem list, kładąc go na stos podobnych. Wszystkie były zaadresowane do ciebie. Nigdy żadnego z nich nie wysłałem, nie mogłem. Bo w jaki sposób? Właśnie, w żaden.
        Zraniłeś mnie, a mimo to ja nadal naiwnie cię kocham. Nigdy ci tego nie wybaczę, a cisza twojego niebijącego serca zostanie ze mna na zawsze.
     

     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz